Gubbio, Palazzo dei Consoli[/caption]
Kurs języka włoskiego 1 – 5 sierpnia 2019
Dzisiaj kiedy rano jechałam z Jolą do Gubbio na początku nie widziałam, żeby się spodziewała czegoś szczególnego. Dopiero kiedy dotarłyśmy na miejsce i zorientowała się, że to prawdziwie średniowieczne miasto, gdzie ludzie żyją w jakimś innym wymiarze, zrozumiała mój entuzjazm, kiedy jej proponowałam dzisiejszą wycieczkę.
[caption id="attachment_687" align="aligncenter" width="300"]
Piazza Giordano Bruno[/caption]
Jak zawsze zaczęłyśmy naszą wędrówkę w barze od pysznej kawy i Jola tradycyjnie od razu otworzyła zeszyt.
[caption id="attachment_688" align="aligncenter" width="200"]
Al bar si può prendere un caffè e studiare l'italiano[/caption]
Nawet kiedy potem spacerowałyśmy po przepięknych uliczkach potrafiła robić notatki na stojąco!
[caption id="attachment_689" align="aligncenter" width="200"]
Studiamo anche in piedi[/caption]
Na placu Giordano Bruno, gdzie przecinają się różne drogi, widać że tubylcy szczególnie lubią odpocząć na ławeczce i poplotkować.
[caption id="attachment_690" align="aligncenter" width="200"]
Chiacchierate in piazza[/caption]
Kto czytał moją serię artykułów opisującą kurs lipcowy Marty, wie że podczas ostatniej wizyty w Gubbio przy studni poznałam pewną starszą przemiłą panią.
[caption id="attachment_693" align="aligncenter" width="300"]
Il cortile di Palazzo Benveduti[/caption]
Dzisiaj poszłam w to samo miejsce, tym razem już nie aby pokazać studnię, ale przede wszystkim zobaczyć, czy będzie tam moja nowa znajoma. I była!
[caption id="attachment_691" align="aligncenter" width="300"]
Ewa e "la signora del pozzo"[/caption]
Bardzo się ucieszyła z wizyty i tym razem opowiedziała, że to właśnie ona pośrednio odkryła tę studnię około 10 lat temu. Przed jej domem znajdowało się drzewo, które brudziło jej pranie. Tak więc poprosiła o usunięcie rośliny. Odkryto wówczas jakiś czarny dziwny kamień, a to za sobą pociągnęło dalsze poszukiwania. W ten sposób odkryto studnię. Poprosiłam panią o wspólne zdjęcie i powiedziałam jej, że od tej pory jest dla mnie “panią od studni” (la signora del pozzo).
http://www.buioverticale.it/il-pozzo-nascosto-di-palazzo-benveduti/ [caption id="attachment_692" align="aligncenter" width="300"]
il Pozzo[/caption]
To nie koniec rozmów z moimi nowymi “znajomymi” w Gubbio. Spacerowałyśmy po parku Ranghiasci i w pewnym momencie pan wyprowadzający psa sam zapytał, czy to ja miesiąc temu zrobiłam mu i jego kolegom zdjęcie. Pamiętał, że jestem nauczycielem włoskiego dla Polaków. Przez dłuższą chwilę pogadaliśmy. Okazało się, że zwiedzał Polskę. Zadał kilka pytań mojej kursantce Joli i był bardzo mile zdziwiony efektami nauki. Pogratulował mi jako nauczycielce. Pękam z dumy!
[caption id="attachment_694" align="aligncenter" width="200"]
Fontana del Bergello[/caption]
Po chwili dotarłyśmy do słynnej fontanny Fontana del Bergello. Wytłumaczyłam Joli, że należy biegiem zrobić trzy okrążenia wokół fontanny w przeciwnym kierunku do ruchu zegara, po czwartym okrążeniu zostaniemy spryskani wodą. Są to warunki, jakie należy spełnić, aby dostać słynne zaświadczenie “Patente da matto”.
[caption id="attachment_695" align="aligncenter" width="300"]
Volta La Carta di Terhorst Kim[/caption]
Po tym jak zwiedziłam przepiękny sklepik rzemieślniczy i jego właścicielka powiedziała mi, że ona może mnie “pasować” na szaleńca, podjęłam wyzwanie i od dzisiaj mam to przedziwne zaświadczenie :)
[caption id="attachment_696" align="aligncenter" width="300"]
Sarò matta?![/caption]
Powiem tylko tyle, że jak inni turyści zobaczyli mnie biegnącą wokół fontanny, zaraz ustawili się w kolejce, by zrobić to samo!
[caption id="attachment_697" align="aligncenter" width="300"]
Da oggi ce l'ho la Patente da matto![/caption]
Następnie nasze kroki skierowałyśmy do głównego placu, gdzie znajduje się Palazzo dei Consoli oraz słynny bar Ojca Mateusza.
https://www.palazzodeiconsoli.it/ [caption id="attachment_698" align="aligncenter" width="300"]
il bar di Don Matteo[/caption]
[caption id="attachment_699" align="aligncenter" width="200"]
Palazzo dei Consoli a Gubbio[/caption]
Potem pojechałyśmy do góry windą, aby zwiedzić przepiękną katedrę. Na tarasie widokowym zjadłyśmy pyszną focaccię i wypiliśmy białe wino, bo właśnie wybiła wybiła 12:30.
Na koniec zerknęłyśmy jeszcze na największą zachowaną beczkę ( La grande Botte dei Canonici).
Teraz przed Jolą najważniejszy egzamin językowy. Przyjeżdża jej rodzina, z którą będzie zwiedzać Umbrię, a ona będzie się komunikować po włosku przy każdej możliwej okazji.
In bocca al lupo Jola!
Umbria, 5/08/2019 Ewa Moskal
Ewa Moskal
← Wszystkie artykuły