Życie we Włoszech widziane oczami Polki
JĘZYK
 
Jeżeli ktoś wybiera się do Włoch, to przede wszystkim powinien nauczyć się przynajmniej podstaw włoskiego. Raczej nie warto liczyć na swój angielski lub niemiecki, a z naszym polskim, ubogim językiem gestów, lepiej się nie wygłupiać. Włosi bardzo życzliwie podejdą do każdego, kto przynajmniej usiłuje sklecić zdanie w ich ojczystym języku. Zasada jest bardzo prosta: jeżeli nie znasz włoskiego – nie pogadasz sobie, a po kilku minutach łamanego angielskiego Włoch po prostu da sobie spokój. Mają to w naturze –  niezależnie od wieku - nie lubią się wysilać…
 
KUCHNIA
 
Powiem szczerze: dla osoby, która lubi zmiany lub eksperymenty w kuchni, będzie bardzo trudno się przyzwyczaić do szeroko rozumianej tradycji. To naprawdę niezwykłe, że wszystkie receptury dań od lat pozostają niezmienione, nawet w najdrobniejszym szczególe -jeżeli melanzana alla parmigiana czy spaghetti bolognese, to możemy być pewni, że za rok lub dwa wszystko będzie smakowało tak samo. Nieraz gimnastykowałam się w kuchni, próbując modyfikować dania, tu inna przyprawa, tu inne proporcje, tu dodatkowy składnik - mąż zawsze twierdził z uporem maniaka, że to nie jest już kuchnia włoska...no i gadaj z takim. A jeżeli się już uprzemy na naszą kuchnię polską, to trudno będzie nam znaleźć w sklepach odpowiednie składniki. Może w większych centrach handlowych, ale zwykle kosztują więcej i nie są wysokiej jakości np. kapusta kiszona tylko z Niemiec i tylko w puszkach – Włosi bronią się przed tym zapachem ile sił :)
Jednak sama kuchnia włoska dla Polaka może okazać się jednym, wielkim, ciekawym eksperymentem. Nie znamy nawet połowy potraw, składników, przypraw. Sama miałam problem stojąc przed paroma tajemniczymi warzywami w sklepie. Dopiero z internetu dowiedziałam się, w jaki sposób je przyrządzić ? W sklepach codziennie czekają na nas świeże warzywa i owoce, jednak moją największą miłością we Włoszech są pomidory! O każdej porze roku zawsze aromatyczne i przepyszne! Daleko im do szklarniowych pomidorów w Polsce. 
Jeżeli chodzi o alkohol niestety Włosi nie umieją robić piwa. Piwo włoskie jest nijakie, nie warto wydawać pieniędzy, ale za to wino! Każda suma jest warta każdego kieliszka! Pełne różnych smaków, odcieni, aromatów – jest w czym wybierać! 
Włosi, w tym mój mąż, nie są zbyt otwarci na nowości. Trudno przekonać ich do kuchni innej niż włoska, wybierają sobie zwykle parę dań np. żurek czy nasze pierogi i na tym koniec eksperymentów. Są z resztą zbyt dumni ze swojej tradycji. 
 
ŻYCIE
 
Życie we Włoszech lub nawet krótki wyjazd poleciłabym wszystkim zestresowanym i zapracowanym. Tutaj tempo życia zwalnia niemal do zera – idealne warunki do wypoczynku. Nikt tu się nie spieszy, nikt nie biegnie po ulicy. Fakt – rano samochody korkują ulice, ludzie krzyczą i trąbią, ale robią to w jakiś taki leniwy dla nich sposób. Nie ma praktycznie znaczenia, czy dotrą do pracy na 9.00 czy na 9.30, zresztą o 13.00 czeka ich godzinna przerwa na obiad. Po prostu tutaj wszyscy na wszystko mają czas i na pewno zdążą, a skoro zdążą, to po co się spieszyć? Nie spieszy się tutaj nikt – kasjerka w sklepie, urzędniczka w biurze, nauczycielka i nawet listonosz. A pospieszanie kogokolwiek jest bardzo źle widziane i bardzo źle odbierane. Sama osobiście uwielbiam spacery w centrum Rzymu. Niezależnie od pory dnia i roku panuje tam specyficzna atmosfera luzu mimo, że ulicami podążają miliony turystów i samochodów. Włochy to idealne miejsce na wypoczynek. A im bardziej na południe, tym bardziej leniwie i goręcej.
Flegmatyzm w działaniu niestety nie przekłada się na prowadzenie samochodu. Tutaj proszę państwa nie obowiązują żadne zasady! Kto pierwszy ten lepszy i - co karygodne - najczęściej z komórką przy uchu!
 
Związki
 
Włosi są niesamowici jeżeli chodzi o świętowanie. Oni naprawdę umieją się bawić, najlepiej w grupie i to dużej. Im więcej ludzi, tym lepiej. Często organizują spotkania dwudziesto  osobowe, kupują dużo dobrego jedzenia i wina, ustalają miejsce – najlepiej duży dom któregoś z przyjaciół i….zaczyna się festa! I tak może być co weekend. 
Przyjaciele to podstawa we Włoszech. Słowo „przyjaciel” jest jednak mocno przesadzone. W grupie „przyjaciół” są może dwie lub trzy osoby, które się naprawdę lubią, a inni… to kontakty, które mogą się przydać. Z Włoszkami trudno jest się zaprzyjaźnić, narzucają ogromny dystans, obserwują i oceniają ubiór, zachowanie, język wypowiedz i często nie mają poczucia humoru. Na przyjaciółki warto wybierać zatem bardziej słowiańskie dusze tj. Polki  Rosjanki, Czeszki czy Chorwatki. Włosi to co innego – kontakt nawiązać bardzo łatwo i przyjemnie, bo mają ogromne poczucie humoru. Dla nich Polki są po prostu inne – może dlatego tak chętnie się z nimi wiążą? :)
 
Mieszkanie
 
Polce, która przyjedzie tutaj mieszkać, najtrudniej będzie przyzwyczaić się do nieco ascetycznych wnętrz. Ja prawie od razu zaczęłam przywozić z Polski firanki, dywany i meble, by chodź trochę „spolszczyć” i „uprzytulnić” dom. Tak, dokładnie przywozić z Polski, bo ceny mają tutaj bardzo wygórowane. Po za tym wybór jest niewielki. Jeżeli chodzi o dekorację okien, ceramikę łazienkową, dywany, karnisze i inne. Jeżeli nie dysponujesz fortuną, warto zawczasu znaleźć firmę przewozową Polska – Włochy. Warto też podszkolić się trochę w drobnych pracach remontowych, hydraulice czy zaprzyjaźnić się z wiertarką czy wkrętarką. Wszelkie usługi kosztują zwykle parę setek euro, a wydane pieniądze nie gwarantują, że praca zostanie wykonana dobrze. Zawsze mam wrażenie, że cena usługi wystawiania jest na tzw. „gębę”. Trzeba naprawdę mieć dużo szczęścia, żeby trafić na kogoś solidnego i uczciwego.  
 
Dzieci
 
Dzieci to świętość pod każdym względem. Wychowane bezstresowo w przekonaniu, że wszystko im się należy. Większość to potwornie rozpieszczeni egoiści i materialiści bez szacunku dla nikogo. Są wyjątki oczywiście, ale bardzo nieliczne. Nastolatkom również na wiele się pozwala – papierosy czy wyzywający makijaż lub strój na nikim tu nie robi wrażenia. Wszyscy są uzależnieni od technologii – drogie telefony, konsole do gier, laptopy itp.  Obowiązuje również zasada, że nie zwraca się uwagi obcemu dziecku, można popaść w tarapaty jeżeli obok znajdzie się jego matka. W ogóle najlepiej nie zwracać uwagi na czyjeś dzieci, ponieważ może zostać to źle odebrane.
Podsumowując zacytuję słowa mojej przyjaciółki, która mieszka we Włoszech ponad 5lat:
„Ten kraj i życie w nim można albo znienawidzić i wyjechać albo pokochać i zostać na zawsze..”
 
Magda

Copyright IL SOLE - Profesjonalne tłumaczenia z języka włoskiego